Moi czytelnicy!
Nareszcie moge odetchnąć ulgą, po dwóch miesiącach stresującego czekania.
Bardzo sie bałam, że nie odnajdą osoby, która sobie "uciekła" wraz z waznymi dokumentami, które
należały do innych osób a w tym mnie
W czwartek 26.10 patrzę w starym smartfonie nieodebrany telefon, no dobra oddzwaniam, lecz
jeszcze wczesniej rozmiawiałam z moją ukochaną znajomą , która podzieliła się ze mną tym NEWSEM!
"-Odzyskali nasze swiadectwa i można je odebrać -"
A ja może aż takiego zachwytu nie odczułam, lecz byłam zszokowana jakim cudem znaleźli, jak
skąd i gdzie to było, myślę sobie no dobra oddzwonię, zobaczymy coz tego będzie.
Odebrał pan z Zakładowego Archiwum Urzędu Wojewódzkiego (ZAUW), że moje dokumenty sa u nich i moge nawet jutro (piatek) odebrać. To mówie do mamy, że chce jutro odebrać bo narazie nie wierze, jak nie zobacze to nie uwierzę.
Pojechałam tam nastepnego dnia oczywiście błądząc i błakając sie od piętra do pietra, poprzez pokoje. Nareszcie trafiłam, pani mi wreczyła, wypisałam odebranie i poszłam.
Niestety nie jest to taki piekny finał, jaki bym chciała - brakuje podpisu opiekuna grupy
A że szkoła jest zlikwidowana, to jakakolwiek osoba nie jest pracownikiem tej szkoły i nic nie może zrobić, czy to podpisać, czy co kolwiek. Ale...mam pomysł i o tym w innej notce
Ogółem robi sie pozytywnie, tak powoli dobrze, zaczynam od dziś kurs WORD 2017 a potem ruszam w droge poszukiwania pracy. Prawie to samo było z telefonem, a mianowicie miałam Go miec w pierwszej połowie września, ale nie wypaliło z wielu róznych powodów i po tym długim wyczekiwaniu i wkurzania się dostałam swój nowy telefon i innego operatora i jestem wreczcie wolnym człowiekiem bez ograniczeń, bez granic!
Bo co to jest za życie i kontaktowanie sie z ludźmi, gdy ma sie MIX na kartę? żadne.
Podoba cię ten ? Wpis zostaw komentarz :)


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz