14.01.2016



Jest i 2016 rok, początek był bardzo dobryyy, z tym, że nie na długo. Spodziewałam się pomocy gotówkowej od mojego ojca , ale mnie wykiwał.
Jestem bez grosza, mam konto zablokowane w telefonie i za niedługo pewnie przyjdzie pismo z plusa, że nałożą mi kare umowną, ojciec mi pecha przyniósł i koniec szczęścia.
Mama dostała zbyt późno swój zasiłek, co spowodowało u nas zmorę czarną kilkudniową, przyszedł mróz a z czym to się wiążę z nie myśleniem, roztrzepaniem, dostaje zwykle 3 dnia każdego miesiąca, ale, że 3 to była niedziela, to myślałam sobie, że dostanie przelew 5 przed dniem Trzech Króli, pomyliłam się i to Bardzo. Dzwoniła tam kilka razy moja mama i zrobiła gnój, Bardzo dobrze, bo zasiłki stałe powinny być terminowo wypłacane, a jeśli wypada święto to na dzień przed świętem  powinni zrobić przelewy żeby ludzi nie zostawiać w potrzebie! Ta sytuacją zostaje zmuszona aby wysłać do dyrektora, czy tam prezesa pismo- skargę , że źle funkcjonują i nie pomagają ludziom i są do tytułu z technologią.

Patrzę z dumą na mój pierścionek (zaręczynowy) od Mateusza, który dostałam (16.XII’’15) i mam to szczęście!! Że mam na prawdę tak kochającego i
Wspaniałego mężczyznę , który mnie zna, wie jaka ja jestem na prawdę w środku i jaka mam sytuację, kocha mnie bardzo JJJJ

Dokładnie rok temu pamiętam , jak dostałam na konto przelew pełne wynagrodzenie za przepracowanie pełnego etatu miesięcznego w pierwszej mojej pracy (niestety, była niegodziwa bo kierowniczka była wstrętna) ale poczułam to jak ciężko i uczciwie zarobiłam pierwszy tysiak. Oczywiście kierowniczka musiała w dniu być dla mnie ostra żmiją i mnie potraktować jak robaka i przy wszystkich klientach robić ze mnie nieudacznicę. Cyt.” nie umiesz myć półek! Nie umiesz rozkładać towarów, zamiast robić zamówienia, to musiałam poprawić wszystko. Ty się w ogóle do niczego nie nadajesz!”- że miała szczelność takie słowa krzyknąć obcej osobie..  Wkurzyła mnie, bo mówiła  nie prawdę, nie znała mnie, ale ból  zadała bo wszyscy to słyszeli i tak się dziwnie gapili. W autobusie jechałam do domu i dzwoni  telefon od ziomków, że chcą dzisiaj opić imieniny, bo potem nie będą mieli kasy wysiadam ,a oni czekają. Przechodzimy obok lombardu
a tu.. Samsung N150 plus mały netbook, DOSŁOWNIE wołał mnie abym go z stamtąd zabrała (kupiła) bo chcę być w moich rękach, podekscytowana aż podbiegłam do bankomatu, cała Jo myślałam, że zaraz ktoś go kupi i po ptokach, sięgłam po gotówkę , z powrotem do lombardu i cyk-> MÓJ SAMUNG!
ach…. oczywiście z myślą o maturze i innych ważnych sprawach w niego zainwestowałam


Doszłam do wniosku/myśli, że w tym roku nie będzie żadnych postanowień, bo i tak ich nie spełnię, po prostu co ma być, to będzie. To co zrobię to zrobię, jak nie w tym roku to w następnym . Święta miałam całkiem w porządku, wigilie spędziłam z rodzicami bez sióstr z psem (Szadoś był moja motywacja do przygotowania świat, tak to bym nie zrobiła)

Obecnie czeka mnie załatwienie sobie praktyk zawodowych , pomocy finansowej od ojca oraz z mopsu, bo na chwilą obecna pracy nie mogę podjąć ze względu na praktyki, będą z niektórymi miejscami toczyć wojnę, bo nie wyrażają się chętnie na polubowny porozum.

Jeśli nie będę miała amnezji, jeśli nie będę miała sklerozy, czy będę pamiętała to napiszę, co uczyniłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aktualność

Cześć! Bardzo dawno temu nie dodawałam żadnego aktualnego wpisu i to już od prawie roku. Brakowało czasu, a jak był czas to potrzebowa...