Jest i 2016 rok, początek
był bardzo dobryyy, z tym, że nie na długo. Spodziewałam się pomocy gotówkowej
od mojego ojca , ale mnie wykiwał.
Jestem bez grosza,
mam konto zablokowane w telefonie i za niedługo pewnie przyjdzie pismo z plusa,
że nałożą mi kare umowną, ojciec mi pecha przyniósł i koniec szczęścia.
Mama dostała zbyt
późno swój zasiłek, co spowodowało u nas zmorę czarną kilkudniową, przyszedł
mróz a z czym to się wiążę z nie myśleniem, roztrzepaniem, dostaje zwykle 3
dnia każdego miesiąca, ale, że 3 to była niedziela, to myślałam sobie, że
dostanie przelew 5 przed dniem Trzech Króli, pomyliłam się i to Bardzo. Dzwoniła
tam kilka razy moja mama i zrobiła gnój, Bardzo dobrze, bo zasiłki stałe
powinny być terminowo wypłacane, a jeśli wypada święto to na dzień przed świętem powinni zrobić przelewy żeby ludzi nie zostawiać
w potrzebie! Ta sytuacją zostaje zmuszona aby wysłać do dyrektora, czy tam
prezesa pismo- skargę , że źle funkcjonują i nie pomagają ludziom i są do tytułu
z technologią.
Patrzę z dumą na
mój pierścionek (zaręczynowy) od Mateusza, który dostałam (16.XII’’15) i mam to
szczęście!! Że mam na prawdę tak kochającego i
Wspaniałego mężczyznę
, który mnie zna, wie jaka ja jestem na prawdę w środku i jaka mam sytuację,
kocha mnie bardzo JJJJ
Dokładnie rok temu
pamiętam , jak dostałam na konto przelew pełne wynagrodzenie za przepracowanie
pełnego etatu miesięcznego w pierwszej mojej pracy (niestety, była niegodziwa
bo kierowniczka była wstrętna) ale poczułam to jak ciężko i uczciwie zarobiłam pierwszy
tysiak. Oczywiście kierowniczka musiała w dniu być dla mnie ostra żmiją i mnie
potraktować jak robaka i przy wszystkich klientach robić ze mnie nieudacznicę. Cyt.”
nie umiesz myć półek! Nie umiesz rozkładać towarów, zamiast robić zamówienia,
to musiałam poprawić wszystko. Ty się w ogóle do niczego nie nadajesz!”- że miała
szczelność takie słowa krzyknąć obcej osobie.. Wkurzyła mnie, bo mówiła nie prawdę, nie znała mnie, ale ból zadała bo wszyscy to słyszeli i tak się
dziwnie gapili. W autobusie jechałam do domu i dzwoni telefon od ziomków, że chcą dzisiaj opić
imieniny, bo potem nie będą mieli kasy wysiadam ,a oni czekają. Przechodzimy obok
lombardu
a tu.. Samsung
N150 plus mały netbook, DOSŁOWNIE wołał mnie abym go z stamtąd zabrała (kupiła)
bo chcę być w moich rękach, podekscytowana aż podbiegłam do bankomatu, cała Jo myślałam,
że zaraz ktoś go kupi i po ptokach, sięgłam po gotówkę , z powrotem do lombardu
i cyk-> MÓJ SAMUNG!
ach…. oczywiście z
myślą o maturze i innych ważnych sprawach w niego zainwestowałam
Doszłam do
wniosku/myśli, że w tym roku nie będzie żadnych postanowień, bo i tak ich nie
spełnię, po prostu co ma być, to będzie. To co zrobię to zrobię, jak nie w tym
roku to w następnym . Święta miałam całkiem w porządku, wigilie spędziłam z
rodzicami bez sióstr z psem (Szadoś był moja motywacja do przygotowania świat,
tak to bym nie zrobiła)
Obecnie czeka mnie
załatwienie sobie praktyk zawodowych , pomocy finansowej od ojca oraz z mopsu,
bo na chwilą obecna pracy nie mogę podjąć ze względu na praktyki, będą z niektórymi
miejscami toczyć wojnę, bo nie wyrażają się chętnie na polubowny porozum.
Jeśli nie będę
miała amnezji, jeśli nie będę miała sklerozy, czy będę pamiętała to napiszę, co
uczyniłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz