Tak bywa, jest i będzie najgorszy mój okres..


7.02. 2016 – Budżetowi pracownicy niestety  RZ ”on” DZ ”om”


Nie cierpię tego okresu między 20 a ostatnim dniem każdego miesiąca, ludzie pracujący w państwowych przedsiębiorstwach są wynagradzani za swoje „zapracowaną„ reprezentację miastową/państwową, kolejki w sklepach szybko się robią, lud się przepycha, rozmyśla co by tu jeszcze wrzucić do koszyka, tak wgłębienie w swoje zakupy, że zapominają o całym świecie i o tym gdzie są, przez to się rozpychają, popychają, pędzą, tak jakby miała się w mig towar sprzedać.- bez jaj!

I po kilkudniowej niewielkiej spostrzegawczości zachowań pozostaję straszny bałagan, towary porozrzucane, wrzucane na inne regały, na podłodze tu coś leży, tu rozlane… istna demolka. Pieniądze rozum im zżera, widziałam na dziale z artykułami mącznymi podpaski czy świeczkę bądź szynkę to obrzydzenie mnie bierze do takich właśnie ludzi, co sobie w życiu jadą na skróty. A kto na skróty sobie jedzie, temu dupa rośnie.

A na koniec tej euforii zakupowej pozostali klienci zniesmaczeni , bo nie ma ich towaru i oczywiście pretensje, zgrzyt zębów do pracowników, ale zaraz, zaraz - co na to mogą sprzedawcy?? To nie jest ich wina, że już nie ma towaru na półce, tylko poprzednich klientów, którzy się rzucili i zabrakło.

Wkurza mnie to, że gdy ja mam napływ gotówki do 10-tego następnego  miesiąca, to JA zazwyczaj na tym cierpię!! Bo jest za co kupić, ALE DO DIABŁA CO KUPIĆ???!! Jak ja już jestem w sklepie od razu przechodzę na konkretny dział a tu pusta półka/ karton … choćby chleb, nie ma lub zdrowe jabłuszko .. nie ma , czy to w Netto, czy biedronce, nawet Piotr i Paweł, no pustki, a kiszki marsza grają, także WIELKIE DZI”EN”KUJ”EM” wam za to, że nic innym, którzy będą następnymi klientami zobaczą same pustki!!

A towar zwykle dokładają po 10- tym dniu , promocje się skończyły, pozostaję mi jedynie zły humor, kupienie czegoś droższego, co jest dla mnie niekomfortowe, bo na pieniądzach „nie śpię”. Co z tego, że mam po kilka takich samych dyskontów, jak w każdym powykupowane wszystko!

Nic mi innego nie pozostaję jak tylko przetrwać ten niegodziwy okres, a gdy już jest po 3 dniu następnego miesiąca jest opanowana sytuacja, ale braki jeszcze pozostają w sklepach :( :( :( a ludzie (oczywiście nie wszyscy) to jedne wielkie wieprze i prosiaki.

Edit 22.02.2016 : Co prawda post stworzyłam nie co wcześniej, lecz uwazam że dzisiejszy dzień jest idelanym dniem na taki post :-P

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Aktualność

Cześć! Bardzo dawno temu nie dodawałam żadnego aktualnego wpisu i to już od prawie roku. Brakowało czasu, a jak był czas to potrzebowa...